Ja sobie wyobrazam sytuacje, w ktorej Kuba odpuszcza jakies cwiczenia z uwagi na stan zdrowia, Hyballa niespecjalnie sie zastanawiajac ryczy na niego, idzie riposta i mamy konflikt.
Hyballa nie moze odpuscic, bo jak jednemu odpusci to czemu nie reszcie? I jak nie postawi na swoim to w kazdej kolejnej sytuacji kryzysowej z jakimkolwiek innym zawodnikiem bedzie mu to "wypominane".
Za to Kuba ma swoje racje, czuje sie bossem i chce traktowania jakie przystoi bossowi.
I jeden i drugi ma racje. Hyballa chowa lepszych zawodnikow niz tych grajacych do szafy, bo nie chce "zepsuc" tych, ktorzy zostana na nastepny sezon.
Wyniki teraz maja drugorzedne znaczenie, bo idzie o zbudowanie szatni na przyszlosc.
Tak jak to widze.
A ty ogorku czy tam ogryzko, pojmij, ze niektorzy pracuja, a jak maja nielimitowany czas pracy to raz pracuja 1 h dziennie a raz 19. Ostatnio pracuje tylko 19
