Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

|
faktycznie z liczb lepiej wychodzi stolar , jednak subiektywnie wydaje mi sie ze to u hyballi , wymieniona młodzież odgrywa większa rolę w meczach , u stolara sie pojawiali , a częsci z w/w to nawet nie pamietam , a mecze ogladalem wszystkie (who the fuyck is morys)
|
U Stolara to wychodziło raczej z absolutnej konieczności i przetrzebienia naszej kadry kontuzjami. Na pewnym etapie był szpital.
Moim zdaniem u Stolara taki np. Szot grał na pozycji całkiem przypadkowej, tj. stopera, gdzie w ogóle nie ma warunków fizycznych (pamiętam jak Zawada z Płocka go przestawiał jak chciał). Moim zdaniem to nie było żadne przemyślane wprowadzanie do drużyny tylko sięgnięcie po młodych z przypadku i konieczności.
U Hyballi jest to znacznie bardziej przemyślane. Nie wspomnę już, że faktycznie Hyballa w jakiś sensowny sposób tych młodych selekcjonuje i generalnie się sprawdzają (za wyjątkiem może Serafina Szoty, który niestety nic nie pokazuje).