|
@Harcownik
Piękny wpis, po którym popłynęły mi łzy.
Szatnia, szatnia, szatnia... W czasie, gdy trenerem był Stolarczyk, nasza szatnia uchodziła za naszą siłę (jak sam zauważyłeś). Starsi piłkarze pomagali młodszym, tak samo jak trener, o czym wiele było mówione w wywiadach. Skoro naszą siłą była mityczna szatnia, to co takiego się stało, że się w pewnym momencie zes..ło? Czego kulminacją było 0:7 i pożegnanie trenera, który tworzył atmosferę w szatni.
Ostatnio widzę, że Tworek i Warta stają się wręcz wzorcem dla innych, jak prowadzić drużynę. To, że piszą/mówią tak kibice, jeszcze rozumiem. Ale, że wielu tzw. dziennikarzy podchwytuje temat, to już lekkie przegięcie. Na razie Warta rozgrywa swój pierwszy sezon w ekstraklasie. Pisałem w jednym z postów wcześniej, że w Premier League, w zeszłym sezonie Sheffield było w dokładnie takiej samej sytuacji. I też grali solidną, opartą na defensywie i odpowiedzialnej grze piłkę. Też spośród beniaminków byli wskazywani, jako ci, którzy spadną na pewno. Zadziwili wszystkich, bo jako jedyni pozostali w najwyższej klasie rozgrywkowej. W tym sezonie byli pierwszymi, którzy spadli. Według mnie, Warta skończy podobnie.
Z drugiej strony mamy Raków, w którym Papszun nie tworzy atmosfery, tylko trenuje piłkarzy. I on nie kierował się sentymentem. Odpalił po awansie kilku piłkarzy, nawet tych, którzy byli uważani za związanych z klubem, bo zdawał sobie sprawę, że potrzebuje lepszych. Jak widać, zadziałało, bo w tym sezonie osiągnęli lepszy wynik, plus wygrali PP. I raczej mają ochotę na więcej. Czy im się uda? Nie wiem, ale z takim podejściem mają spore szanse.
Jest jednak jedna cecha wspólna dla Warty i Rakowa. STABILIZACJA.
Już któryś raz będzie to napisane, ale kiedy Tworek obejmował Wartę, my żegnaliśmy się z Carillo i witali ze Stolarczykiem. Oni mają jednego trenera, my trzeciego. Z Papszunem, to w ogóle nie ma co gadać. On obejmował Raków, kiedy naszym trenerem był Wdowczyk.
I chyba nie jest przypadkiem, że większość TOP 8 naszej ligi, to drużyny, w której trenerzy pracują minimum 2 lata.
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
|