Cytat:
Wniosek 1 : Słabe wyniki Wisły Skowronka to wina Skowronka
Wniosek 2: Słabe wyniki Wisły Hyballi to wina piłkarzy.
Podwójne standardy?
|
Ja to widze inaczej. Był Stolarczyk, Skowronek, jest Hyballa. Każdy z nich mial porównywalną kadrę i sytuację (no Stolarczyk miał lepszych piłkarzy ale z kolei najbardziej kryzysowy moment jeśli chodzi o finanse i organizację).
Co różni tych trenerów? CV. Zarzuty wobec Stolarczyka i Skowronka to słabe cv, brak doswiadczenia, brak sukcesów. Hyballa ma nieprównywalnie lepsze cv, lepszą podstawę, ma tez jakiś tam sukces z Dunajską.
Co łączy tych trenerów? Podobne wyniki w Wiśle, czarne serie porażek/słabego punktowania. Słaby styl gry.
Jakie możemy wyciagnać wnioski? Moim zdaniem wniosek jest tylko Po pierwsze dostaliśmy trenera innego, z dobrym CV, z charakterem. W tym była oparta nadzieja, że on będzie lepszy od Skowronka i Stolarczyka. Bo założenie od dawna bylo takie, że mamy złych trenerów. Po drugie, o ile można było mieć nadzieję, ze to Stolarczyk jest problemem, a nie pilkarze, później, że to Skowronek jest jedynym problemem, a nie piłkarze, to mamy po raz trzeci się łudzić, że zmiana trenera to wszystko co nam potrzebne? Minęło na tyle niewiele czasu i kadra aż tak się nie zmieniła, przez okres panowania tych 3 trenerów, że chyba jasno widać co jest tutaj problemem.
A naszym problemem nie jest trener, nie to, że nie mamy napastnika, czy skrzydlowego. Naszym problemem jest to, że ci piłkarze się mazgają, że nie mają ambicji, nie chca zapierdalać.
Także albo będziemy dalej się łudzić, że trener wszystko sam odmieni albo jeden czy trzy transfery okażą się dla nas zbawieniem, albo zrobimy krok w przód.
A dlaczego uwazam, że Hyballa to odpowiedni człowiek? Bo ma dobre CV - jak na nasze finansowe mozliwości. Myślę, że ciekawsze trenera pod względem CV, charyzmy, charakteru nie znajdziemy. On ma jakiś pomysł, plan, pasje i ogień w oczach. Jeśli zarząd by go szanował i słuchał jego oczekiwań to myślę, że on by sumiennie swoją prace wykonywał.
Nam jest potrzebny "psycholog", ktoś z zwenątrz, kto spojrzy na to nasze całe bagienko polsko-wiślackie, chlodnym okiem, da nam pomysł na zmiany albo wcieli te zmiany, albo wcieli je kolejny trener, który będzie kontynuował ten zamysł zmian. Dlatego na ten moment jest to ten puzzel, którego powinniśmy zostawić, bo jakby przyjrzeć się całej kadrze, zarzadowi itd to akurat Hyballe można okreslić mianem profesjonalisty i elementu, który w Wiśle powinien na ten moment zostać, a skupić się powinniśmy na wymianie kolejnych części.
Nie widze innego logicznego pomysłu na Wislę, jak na ten moment. Albo pójdziemy do przodu i będziemy chcieli coś zmienić, konkretnie. Albo dalej cofniemy się żeby stać w miejscu, liczyć na jeden sezon konia (górna ósemka?) i rotować na stanowisku trenera Polakami czy innymi trenerskimi cieniasami.