|
Nie ma wyników, ale gra do pola karnego przeciwnika w miarę wygląda, problemy są z wykończeniem. Organizacja gry też wygląda nieźle próbujemy odbierać piłkę już pod bramką przeciwnika, a jeżeli nie odbierać to przynajmniej utrudniać rozegranie. Do ataku wychodzi 5, 6 zawodników, a nie jak dawniej 1, 2.
Po przegranych 4 meczach pod rząd nie oczekuj pewności w grze i tak wczoraj wyglądało to nieźle. Tyle ze jak taki Yeboach zamiast zrobić pod polem karnym przeciwnika coś pożytecznego to zakiwał się i podał na kontre. Od tej głupiej straty przestał grać. W piłce głowa jest decydująca, dlatego nie można sobie pozwolić na chwilę bumelanctwa, bo potem wrócić do grania na poziomie jest bardzo trudno.
|