Revolver napisał(a):

|
Jednym słowem - całe szczęście, że gramy u siebie, a nie w Poznaniu.
|
Ha, z Poznaniem, mój błąd. W dobie koronawirusa można stracić orientację czy mecz jest u siebie czy na wyjeździe

Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!