MB1906 napisał(a):

Co to znaczy "to jest Wisła Krakow" bo ten zwrot od 10 lat zupełnie nie pasuje. Z wielkości zostali kibice. A tak to sportowo/organizacyjnie/finansowo zamykamy peleton.
Fani talentu Medveda są przede wszystkim w "dziale sportowym" i tu trzeba by kierować pretensje.
|
Wiesz, sportowo/organizacyjnie/finansowo ze Stali Mielec też nic nie zostało, ale potrafi ona oddać kilka strzałów w meczu. I naprawdę Savic nie musi walić atomowych strzałów zza połowy a Medved trafiać nożycami czy po przedryblowaniu całej obrony przeciwnika. Wystarczy mi że Savic strzeli farfocla jak nomen omen w meczu ze Stalą a piłka odbije się od pleców czy dupy Medveda, byleby wpadło (może być po wrzucie z autu).
Już za kilka dni mecz z Lechem. Będzie fajne porównanie. Stal swój mecz z leszkiem wygrała. Zobaczymy jak pójdzie Wiśle. Oczywiście zakładając że te mecze są grane na serio a nie mamy do czynienia z wyreżyserowanym spektaklem pt. spuścić Wisłę (czy Podbeskidzie). Bo coś ta seria wygranych Stali z lepszymi sportowo drużynami mi się nie klei, ale może jestem człowiekiem małej wiary po prostu.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!