Nieodpalenie, piłkarza który swoim zachowaniem marnotrawi wysiłek całej drużyny to odwlekanie egzekucji... Jezeli przytrafi mu się to raz to nikt nie ma pretensji, ale jeżeli takie zachowanie to jest norma to nie ma innego wyjścia.
Harcownik napisał(a):

Czyli analitycznie wychodzi na to że jeśli NIKT nie dałby rady to trzeba było zostawić Skowronka a zamiast wydawać kasę na nowego trenera (czyli w sumie płacić dwóm) dokupić jednego, dwóch lepszych grajków do przodu. Przecież pion sportowy na pewno ma jakichś wyselekcjonowanych kocurów;. Czekaj, wróć...
|
Chłopie, jeżeli nie widzisz różnicy w grze teraz, a za Skowronka to nie ma o czym dyskutować. Wczoraj był moment że Legia wybijała długą piłkę bo byliśmy tak ustawieni że blokowaliśmy rozegranie od bramkarza. Legia u siebie, po wygraniu mistrzostwa, bez żadnej presji.
Gdyby nie to, że Forbes jest taki dramatycznie słaby pewnie byśmy coś strzelili, strzeliliśmy z minimalnego spalonego, Sawic i cm przestrzelił okienko, Yeboach miał dwie piłki na woleja z 16 metrów tylko nie trafił. Graliśmy w miare wyrównany mecz. Oczywiście to nie dlatego ze my graliśmy tylko dlatego że Legii się nie chciało. Oddali nam punkt za szpaler. Tylko idiota może tak bredzić. Ostatnie pół godziny grali najsilniejszym składem, właśnie dlatego ze chcieli wygrać. Ale nic to nie dało, mieli przez cały mecz dwie dobre okazje w tym jedną dzięki naszemu kapitanowi. Nic więcej...
I Ty chcesz to porównywać do gry za Skowronka? Gdzie 80% czasu staliśmy na własnej połowie, a jak przejęliśmy piłkę to kopaliśmy na pałę do przodu... Gdzie od 60 minuty oddychaliśmy rękawami?
Zagraliśmy dramatycznie ostatnich kilka meczów, ale to nie dlatego ze piłkarzyki nie wiedzą jak grać, co mają robić. Tylko dlatego że się niektórzy obrazili i postanowili sabotować grę. Trzeba czasu żeby trener takie zachowania wyeliminował. I jezeli go dostanie to je wyeliminuje.
Kurz napisał(a):

|
Dziwi mnie to, iż ktoś może się dziwić, iż klub ze słabszą kadrą niż przed rokiem, który walczył o utrzymanie (i być może został w ekstraklasie tylko dzięki Turgemenowi) przejdzie metamorfozę i będzie nie do poznania, bo przyszedł trener z Niemiec, nawet jeśli miałby być lepszy od Skowronka czy Stolarczyka.
|
Cała zagadka polega na tym, że metamorfoza jest możliwa. Pierwsze mecze rundy są dowodem. Ograliśmy Pogoń, powinniśmy wygrać ze Śląskiem w każdym meczu prowadziliśmy grę. Dało się tym samym składem. Tylko ze wtedy widać było chęci. Wystarczy porównać jak grał Sadlok na początku i teraz. Problem jest taki że w normalnym klubie jak któryś grajek zaczyna bumelować to siada na ławie, albo nawet na ławie nie siada, a u nas zaraz jest płacz ze jeden z drugim jest pomijany.