Harcownik napisał(a):

Ale dlaczego niewiele dają? Ten sam sezon, składy niemal te same, podobna liczba rozegranych meczów, tu i tu Forbes na szpicy... To co innego niż średnie wykręcane raptem w dwu trzech meczach lub z Frankiem i Żurawiem w składzie. Jeśli te porównania mają jakikolwiek sens to tylko w obrębie jednego sezonu z podobnym materiałem ludzkim.
Te moje wnioski powyżej to taka ironia, że słabe wyniki były przypisywane jako wina Skowronka, ale w przypadku Hyballi słabe wyniki to już wina tylko piłkarzy, przynajmniej zdaniem niektórych.
|
Wiem

zalapalem ironie

-
Nie maja sensu bo
1) Nie grali przeciwko tym samym druzynom
2) Hyballa nie przygotowywal sobie druzyny tylko dostal po Arturze.
3) Nie grali w tych samych warunkach atmosferycznych.

- to ironia

ale czynnikow skladowych jest bardzo duzo i mysle, ze nie sposob je wymienic.
itp.
"Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" - i nie chodzi o to, ze dwa razy nie robi sie tego samo, ale o to, ze nie da sie tego zrobic, bo warunki otaczajace sie zmienily - jak mowil "Heraklit z Efezu"
