Kurz napisał(a):

Warto też zaznaczyć, ze w ubiegłym sezonie zajęliśmy 13 miejsce, a w tym do przyjścia Hybali zdobyliśmy w 12 meczach 11 punktów. Nie wzmocniliśmy się również istotnie w przerwie zimowej. Podchodząc zatem analitycznie do tematu należy rozważyć 3 możliwości. Czy to co się teraz dzieje jest rzeczywiście "dołowaniem" i winą Hybali, czy może konstrukcja zlepiona plastrami w końcu się sypnęła i nikt, nawet Jurgen Klopp nie byłby w stanie dużo więcej zdziałać. A może jest lepiej, niż mogłoby być bez Hybali, bo przynajmniej zdobyliśmy więcej punktów, niż rozegraliśmy spotkań pod jego wodzą.
|
Czyli analitycznie wychodzi na to że jeśli NIKT nie dałby rady to trzeba było zostawić Skowronka a zamiast wydawać kasę na nowego trenera (czyli w sumie płacić dwóm) dokupić jednego, dwóch lepszych grajków do przodu. Przecież pion sportowy na pewno ma jakichś wyselekcjonowanych kocurów;. Czekaj, wróć...

Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!