|
Taki przykład mi przyszedł do głowy, że mentalność piłkarzy, pracowników i chore układy wewnątrz klubu zabijają szanse na wynik sportowy: Lech Poznań.
Są naszym przeciwieństwem we wszystkim poza wynikami. Nawet jeśli ktoś z początku nieźle wygląda zaraz zjeżdża do poziomu bazy. Pieniądze jakie mają są przejadane na w większości słabe transfery. Jedynie młodzi się starają żeby jak najszybciej wyfrunąć z klubu.
Przyszedł Skorża i już są głosy że jest do dupy, ale Lech zawodzi od lat. Skorże też byście zwalniali gdyby przyszedł zamiast Hybali. Też by miał trudny charakter, nie stawiał na Chełmońskiego w ataku i gnębił Silvę czy Chucę. Frajerstwo ich porażek przerasta nawet nasze.
Może naszym największym problemem są chore układy w klubie, brak presji wyniku wewnątrz klubu? Skoro asystent - Kmiecik - jest ważniejszy od trenera, piłkarz rządzi klubem i wszystko jest po znajomości...
Ryba psuje się od głowy.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|