|
Pisanie z wami "hybalistami" to jak rzucanie grochem o ścianę... Ja o niebie ty o chlebie.
Na tego ja piszesz Messiego - Jean Carlosa to postawił sam trener Hyballa w czasie okienka transferowego, gdy zdecydował się odpalić skrzydłowego Maka, i nie pozyskał w jego miejsce innego zawodnika. Takim posunięciem Niemiec dał wyraźnie do zrozumienia że stawia zdecydowanie w pierwszym składzie na Jean Carlosa.
I teraz co, mija trochę czasu i Jean Carlos z podstawowego zawodnika robi się graczem niewartym zabrania na ławkę. Nie świadczy to najlepiej o kompetencjach Petera Hyballi, który robiąc takie a nie inne ruchy transferowe, na własne życzenie pozostawił klub w beznadziejnej sytuacji na finiszu rozgrywek.
Cóż wystarczy liczyć tylko na to że obecny wybraniec Hyballi - 17-letni Piotruś w końcu dołoży jakiś kontrakt do swojej gry, którego nie potrafił dać w poprzednich 12 meczach.
Zawsze pozostaje nam też liczyć na stałą zmianę u Hyballi czyli superrezerwowgo Medveda, wspartego być może drugim game-changerem Buksą.
A na koniec to właśnie Hyballa sprowadził Wachowiaka, odpalając przy tym bardziej doświadczonego obrońcę -Abramowicza.
BTW. Zepsute dośrodkowanie Boguskiego, które przy pomocy wiatru zamieniło się na bramkę można skomentować w jeden sposób: "Głupi ma zawsze szczęście".
|