Cycu napisał(a):

krysztal- nie martw się, zostaniecie sobie w kółeczku wzajemnej adoracji i polskiej myśli szkoleniowej.
Kto by nie przyszedł to za rok, może pół, sytuacja znowu się powtórzy i będziecie zwalniać następnego trenera, ale mnie tu już nie będzie to wspomnisz wtedy moje słowa.
|
A jaką to gwarancję sukcesu daje trener, który jeszcze w żadnym trenowanym przez niego wcześniej klubie nie dokończył kontraktu? Hyballa miał już 1 okienko na odświeżenie kadry i delikatnie mówiąc słabo mu to poszło.
Normalna sprawa, że jak nie idzie i drużyna nie punktuje, to zmienia się trenera bo próbuje się w jakikolwiek sposób poprawić sytuację. Wymieniać kadry co okienko się nie da, bo to kosztuje i gwarancji na cokolwiek też nie daje.
I teraz pytanie czy zmarnować kolejne okienko z trenerem który ma wymagania z kosmosu, jest trudny we współpracy i będzie stawał okoniem do propozycji wzmocnienia drużyny na poziomie na jaki nas stać. Czy po prostu postawić na nową osobę, która ma bardziej racjonalne podejście i nie będzie odstawiała szopek.