Wali mnie czy trenerem będzie nadal Hyballa czy ktoś inny .
Interesuje mnie Wisła i jej rozwój.
W tym kontekście jednak pozostawienie Hyballi, albo jego zwolnienie, bo są jakieś "kwasy" w drużynie, czy w "sztabie" ma znaczenie.
- Zwolnienie go z powodu "kwasów" będzie oznaczało, że zarząd goni w piętkę, niezależnie od tego, kto przyjdzie.
- Zwolnienie go, bo mamy kogoś znacznie lepszego, kto zagwarantuje wprowadzanie Wisły na wyższy poziom sportowy (ot, choćby 2 Bundesligi) będzie wytłumaczalne, i będzie rokowało optymistycznie, choć jest mało eleganckie.
- Zwolnienie go dla jakiejś polskiej myśli szkoleniowej będzie oznaczało, że jesteśmy w czarnej d... i nie zamierzamy w najbliższych latach walczyć o coś więcej niż utrzymanie.
- Zwolnienie go, nie daj Boże dla Brzęczka, będzie oznaczało, że Wisła jest dla Trio zwykłą firemką, z której można ciągnąć kasę dla wąskiego kręgu rodziny i znajomych (piszę to z całą świadomością naruszania świętości, bo Trio, bo ratunek, bo zbawienie Wisły, bo pozbycie się garbu, a raczej płetwy... i temu podobne). Nie chcę w to wierzyć, bo mam głębokie przekonanie, że Kuba jest bardziej wiślakiem niż biznesmenem.
Pozostawienie Hyballi i spróbowanie usunięcia "kwasów" będzie oznaczało trzymanie się wybranej drogi z perspektywą sportowego rozwoju poprzez wymianę w drużynie sytych kotów na głodne i sprawne drapieżniki, a w sztabie szkoleniowym stworzenie jednolitości systemu treningowego.