Pomijając już kwestie spisków, reżyserowania, wad i zalet Hyballi itp., sprowadzenie Brzęczka miałoby niewątpliwie jedną zaletę - dałoby przynajmniej jakieś złudzenie stabilizacji. Z wiadomych względów, po prostu Brzęczek nie wyleciałby tak łatwo.
W naszej sytuacji nawet powiew normalności jest za cenę złota
