Matko, jaki bałagan i awantura. Wszystkim nam zależy na Wiśle. Mniej nerwów.
Jeśli rzeczywiście to w klubie podsycają tę nagonkę na trenera, to trener nie może tu zostać. Mógłby być i Kloppem, ale nie da się chyba inaczej, trener musi pasować zarządowi. Osobną kwestią jest, czy zarząd podejmuje dobrą decyzję i czy jest w niej jednomyślny.
Kolejnym wątkiem, niestety bardzo smutnym, jest to, czy mamy długofalową i mądrą politykę sportową.
Jeszcze inną kwestią jest to, czy Hyballa jest dobrym trenerem i czy jest dobry wyborem dla Wisły. Być może jest dobrym trenerem, ale nie dobrym dla Wisły, bo mamy w szatni właściciela klubu, nie mamy odpowiednich dla niego zawodników i pieniędzy na transfery, chcemy budować klub na zasadzie sami swoi (Kmiecik, Dyja, Dawid Błaszczykowski itd.)? Na pewno trener nie dostosował taktyki, a najprawdopodobniej i obciążeń do materiału, którym dysponował. Czy da się to jeszcze uratować? Zapewnić trenerowi odpowiednich zawodników i sprawić, że ta jedna taktyka zacznie działać w ekstraklasie? Nie wiem.
Wygląda na to, że mamy kwas i kryzys, za który odpowiada każdy po trochu i na różnych płaszczyznach. Zarząd, trener i zawodnicy. Skoro nikt z klubu nie udziela wywiadu, że trener ma pełne poparcie i budujemy razem Wisłę, to chyba jasne jest, jak klub chce tę sytuację rozwiązać.
PS Czy to nie Ogryzek szturchał mnie i krzyczał na mnie tutaj w najgorszy sposób, bo x miesięcy temu napisałem, że skończymy z Brzęczkiem jako dyrektorem sportowym albo trenerem?
