|
Myślę, że gdyby nie fakt, że jeden trener został już w tym sezonie zwolniony, to Hyballa już dawno byłby spakowany. Zarząd się ociąga, aby podjąć jedyną możliwą w tej sytuacji decyzję, bo nie chce mieć kolejnego szkoleniowca na utrzymaniu i prawdopodobnego hejtu ze strony kibiców, że kolejny pomysł wziął w łeb za czym na dobre się rozpoczął.
Zatrudnienie Hyballi było jak samobój. Piłkarze mieli dostać w dupę po erze fajnego, ale dającego sobie wchodzić na łeb, Skowronka. No i dostali w dupę. I co z tego? Pomysły taktyczne Hyballi skończyły się w Szczecinie. Teraz już każdy wie, jak zagramy i się odpowiednio pod nas ustawia. A nasz guru gegenpressingu nie potrafi wymyśleć planu B. Dodatkowo oskarża wszystkich wokół, zamiast uderzyć się we własne piersi. Szansy, że sytuacja się poprawi nie ma chyba żadnych, bo wygląda, że piłkarze mają już trenera dość, a on sam jest coraz bardziej sfrustrowany. Skoro już praktycznie jesteśmy utrzymani, to niech poprowadzi zespół do końca sezonu. A potem pozwólmy komuś innemu przygotować zespół. Brzęczek? Jak na polską, to myślę, że nie jest to najgorsze rozwiązanie.
|