Wyświetl pojedynczy post
pawlozm
Senior Member
 
 
Od: 02.2017
Skąd: R22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1179
Stary 29.04.2021, 09:51
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
A dla Ciebie jakie to ma znaczenie co będzie przyczyną jak się panowie rozstaną?

Ważne żeby Wisła grała dobrze, wygrywała. A co jest powodem rozstania np. z Hyballą nie ma zadnego znaczenia. Żadnego. Wszystkie takie pudelkowe plotkarskie roszczenia zbywam śmiecham.
Sory wodzu, ale jest różnica czy trenera pożegnano, bo odleciał, nie dało się z nim dogadać, odwalił gruby numer, a co innego jeśli ktoś miesza się w jego kompetencje (prowadzenie pierwszej drużyny Wisły Kraków) a Hyballa zwyczajnie trzyma się swojego zdania i robi swoje tak jak sobie to zaplanował i o czym informował w grudni.

To jest ogromna różnica.

Teraz przyjmijmy 1 wariant - Hyballa coś odwalił, jest niesubordynowany - pójdzie info z klubu: trener jest niesubordynowany, nie wykonuje założeń, wczesniej ustalonych poleceń zarządu itd,. I OK. Tyle mi wystarczy. Takie info musi wtedy trafić to opinii publicznej jako oficjalne stanowisko.

Ale przyjmijmy 2 wariant - Hyballa robi dokładnie to co zapowiedział w grudniu, wprowadził własne metody treningowe, twardą ręką trzyma zespół, ustala skład według niego najlepszy, wprowadza wysoką intensywność itd., a ktoś z zarządu, czy Kuba, czy Kmiecik czy ktoś inny z klubu próbuje wchodzić w jego kompetencje sugerując ustalanie składu (np wstawiając sie za Chucą, że on powinien być w 20 meczowej) lub mówiąc trenerowi, że jego metody są złe, zbyt intensywne. A trener zwyczajnie swojego zdania nie zmienia (bo to on jest 1 trenerem i ma takie prawo), trzyma się swoich treningów, intensywności i wizji gry, składu i mówi tym ludziom wprost, że on po to został zatrudniony jako 1 trener, żeby swoją robotę robić i ją właśnie wykonuje. I zwyczajnie zostaje przy swoim. Być może przy okazji uzywa mocnych słów żeby to przekazać itd, ale powiedzmy, że wcinanie się w jego kompetencje też jest chamskie. I co wtedy
Pójdzie komunikat, że zwalniamy trenera, bo do końca broni swojego zdania i swojej wizji, którą nakreślił w grudniu? I zwyczajnie nie da sobie w kasze dmuchać, ani nie jest marionetką? NIE. Nie poznamy wtedy tej prawdy. klub wypuści do mediów pierd w stylu: "Nasze drogi i wizje zaczęły się różńić. musieliśmy się rozejść."
A my będziemy gdybać nigdy nie mając pewności o co kaman. Nie wiedząc tego, że trener robił swoje i do końca pokazał charakter i nie dał sobie w kasze dmuchać, miał jaja. I jako jedyny może spojrzeć w lustro z czystym sumieniem.

Trudne sprawy...
My kibice cierpimy. Nigdy nie może być spokojnie w tym Klubie W naszej Wisełce
Liczę, że Kuba, Zarząd i Hyballa dogadają się i pójdą w jedną stronę.
Odpowiedz cytując