|
To jest samonapędzający się mechanizm i żaden wyważony post go nie zatrzyma. Niektórzy mają taką teorię, inni inną i nawet jak dodadzą przed swoimi postami "jeśli to prawda, że...", to w większości przypadków wyroki już pozapadały w ich prywatnych sądach.
Domaganie się od zarządu, żeby "powiedział" o co chodzi z Hyballą brzmi jak żart. Wiem, że Wisła jest w trudnej sytuacji, ale publiczne pranie brudów, to na pewno nie jest sposób na uzdrowienie jej.
Cóż, skoro Serek pisze jak pisze, to pozostaje tylko czekać i liczyć, że jednak da się sytuację jakoś naprostować i że po każdej ze stron jest dobra wola.
|