|
Jasne, że nie wszyscy płaczą, ale wystarczy ze jeden postawi się w roli reprezentanta płaczących i już pojawia się konflikt. W zespole skonfliktowanym nie ma prawa być dobrych wyników. Zwłaszcza w zespole w którym cześć zna się od lat, a reszta pojawia się i odchodzi. Do tego młodzież, niewiele trzeba żeby zrobił się burdel.
Mam tylko nadzieję że w takich czy innych okolicznościach WSZYSTKO co się działo zostanie podane do publicznej wiadomości. Dogłębnie. Bo inaczej zaufanie do zarządu szlag trafi, a wszystko co się do tej pory udało zrobić bazuje na zaufaniu kibiców, że Trio działa dla dobra Wisły.
|