|
Zarząd błędu jeszcze nie popełnił, dopiero się do niego szykuje o ile wierzyć medialnej nagonce. Ale jak Hyballę zwolnią i wezmą na jego miejsce jakiegoś "zaprzyjaźnionego" to będzie, jak zwykł mawiać D.S. "koniec marzeń, koniec snów"
Skoro stać nas wywalić taką kase w błoto, to chciałbym usłyszeć jakieś wytłumaczenie, bo płacze niektórych kopaczy nie są żadnym argumentem.
|