Ewentualnie piłkarze wiedzą, że na pewien poziom nie wejdą, a nie chcąc wylecieć, wolą zwolnić trenera, bo kopanie się po czole w Termalice czy innej Stali Mielec średnio im odpowiada - czytaj za mały prestiż.
Jednakowoż, jeżeli będziemy zabierać się za jakiś temat a później go nie kończyć (czyli wypierdalać trenera i zaczynać od początku), to zawsze będziemy w dupie. Mam nadzieję, że zarząd patrzy dalej niż 1-2 lata naprzód. Inaczej to nie ma sensu.
PS. Patrząc na wyniki pucharowe naszych drużyn, wygląda na to, że wtedy, aż do dziś, Petrescu miał rację. A to, co osiągnął jako trener, tylko jego słowa potwierdza.