krysztal napisał(a):

To jeszcze raz.Nie wiem jak u ciebie ale dla mnie twarda ręka a zwyczajne chamstwo to dwie różne rzeczy.
Poza tym czemu przyjmujesz dogmat o nieomylności Hyballi.
Gdyby nie Kuba też pewnie zastanawiał bym się czy to prawda jednak skoro chodzi wyrażnie wqrwiony a Hyballa zachowuje się w stosunku do niego co najmniej dziwnie no to chyba jednak coś jest nie tak.
I nie kupuje bajek Hyballi o nieprzygotowaniu Kuby no bo jak się to ma do tego że z podbeskidziem i rakowem wchodzil koło 70-75 minuty a z wartą nie znalazł się w kadrze.
A i jeszcze jedno mistrzu.
Ten but wymierzony w Beckhama spowodował właśnie że ten strzelił focha i odszedł do Realu.Natomias na autorytet jaki miał Ferguson to Hyballa musi jeszcze kilkanaście lat popracować
|
1. Szatnia piłkarska to specyficzne miejsce. To co w zwykłym życiu jest zwyczajnym chamstwem w szatni piłkarskiej często gęsto jest na porządku dziennym, na kolejnym treningu nikt zwykle nie ma żalu. W firmie kierownik nie powie pracownikowi "pracujesz jak miękki kuta*, musisz być sztywny 90 minut!" (poszukajcie sobie od jakiego trenera do jakiego piłkarza to cytat) To samo dotyczy się specyficznych żartów, które w innym środowisku nie miałyby miejsca bytu. Kluczowe jest jednak to, że to co w szatni zostaje w szatni i jest święte. Ma prawo wyjść dopiero po x latach w biografii trenera czy piłkarza. A najgorsze co może być to pierdy wypuszczane przez dziennikarzy, którzy widocznie jakieś swoje źródła z tej szatni mają.
2. Nie przyjmuję dogmatu o nieomylności Hyballi. Popełnia błędy, otwarcie sam o tym powiedział na konferencji, że popełnił kilka błędów. Jednak ma jaja i charakter i tego wymaga od piłkarzy i to mi się podoba.
3. Oczywiście, że tak, gołym okiem widać, że coś zaiskrzyło na linii Kuba-Hyballa i to mnie martwi i mam nadzieje, że szybko się dogadają. Kuba to równie mocny charakter i jeśli doszło do różnicy zdań to nie dziwne, że jest spięcie. Dwa mocne charaktery. Oczywiście dla mnie Kuba to ktoś więcej niż piłkarz, współwłaściciel, Kubie zawdzięczam, że Wisełka cały czas oddycha. Tutaj to już ogólnie czystko piłkarsko też mnie wkurza, że gra po 5 minut zamiast choćby po 25. Powtórzę, mam nadzieję, że Kuba dogada się z Hyballa
4. Dobrze mistrzu, że wspomniałeś o fochu Beckchama - na to liczyłem

To piłkarz po 5 miesiącach od tego wydarzenia odszedł z Old Traford, Ferguson został jeszcze...10 lat

Do końca swojej trenerskiej kariery. Przez te 10 lat jego słynna suszarka (wykrzykiwanie piłkarzowi uwag z odległości kilku centymetrów) dalej miała się dobrze.