Eternit napisał(a):

Pamiętam jak na jesieni 2003 byliśmy osłabieni po odejściu Uche i Kosy i jak przyjechał do nas wielki Groclin i po 10 minutach było 0:2 na R22, co wtedy było szokiem bo my u siebie to mogliśmy przegrać z Barceloną w tamtym czasie a nie z Dyskobolią. I pamiętam jak Żuraw sam w sumie ten mecz nam wyciągnął na 2:2 i potem już w drugiej połowie ich dobiliśmy.
Kapitalny piłkarz w tamtym czasie.
|
Radek Sobolewski miał wtedy setkę na 0-3