|
Jeżeli faktycznie Zarządowi nie po drodze z Hyballą to warto sobie odpowiedzieć co jest tego powodem :
A. Zajechanie fizyczne zespołu
B. Trudny charakter i relacje z zespołem
C. Niewpuszczanie Kuby lub wpuszczanie na kilka minut.
D. Wszystkiego po trochu .
Jeżeli głównym powodem jest C lub D to niestety ale najlepiej zrobiłoby klubowi oraz drużynie, a także samemu Kubie gdyby zawiesił buty na kołku i usiadł w loży.
Powtórzę zanim rzuci się na mnie pół forum : szanuję Kubę i doceniam co zrobił bo bez niego Wisła nie przetrwałaby ale niestety będę powtarzał cały czas, nie jest normalną sytuacją kiedy piłkarz jest podwładnym trenera i jego przełożonym . To nie ma prawa się udać choćby było setki zapewnień Zarządu, trenera , piłkarzy , że dla nich ta sytuacja jest ok.
Jestem przekonany , że jak trener cokolwiek zarządza co może nawet w małym stopniu nie spodobać się piłkarzom to wzrok pada na trenera a potem na Kubę .
Nie twierdzę , że powodem słabej gry i zamieszania z Hyballą jest obecność Kuby w szatni natomiast jego obecność będzie rodziła zawsze spekulacje i dodawała "smaczku".
|