|
Żuraw to był taki mini-Lewandowski przed Lewandowskim. W najlepszym sezonie on tę ligę posiadał jak własność.
Franek w najlepszym sezonie to był potwór efektywności. Jemu wchodziło wszystko: podcinki, rajdy, dobitki, strzały z każdej strony pola karnego. I też, w najlepszym sezonie mógł sobie całą tę ligę zapakować na wynos do torby, bo była jego.
Myślę, że o włos Żuraw mógłby wygrać, bo więcej kreował.
Life is short. Wear your passion!
|