X-Ray napisał(a):

Bez kogoś kto dogra piłkę do tego napastnika będzie jeszcze trudniejsze.
Chyba, że liczysz na to, że trafi się drugi Carlitos, który sam sobie może coś wykreować.
|
To prawda, to był fenomen. W ostatnich latach jeszcze Ondrasek tuż przed odejściem dawał sobie sam radę: miał taki motorek w dupie, że biegał za piłkami rzuconymi na lagę, strącał je albo przytrzymywał.