Cytat:
|
Ps 2. Gruszkowski to niezły paker, Savic przy nim wygląda jak przedszkolak. Niech gra ile wlezie i nabija te punkty za młodzież, ale nie wyobrażam sobie że punkty Plewki nie zostaną uzupełnione bo to skandal jest.
|
Gruszkowski, Plewka, Starzyński może przy Brożku, Glowackim, mlodszym Boguskim itp itd to byłby nikt dla Wisły ale obecna sytuacja idealnie pokazuje w jakim jesteśmy miejscu i co powinniśmy robić. Mamy już na tyle słaby skład, a z drugiej strony na tyle mocną mlodzież, że wlasnie nasza droga powinna być naznaczona wprowadzaniem mlodzieży, takich ambitnych chlopaków, którzy może sportowo jeszcze odstają ale tak na prawde kwestią 1-2 sezonów jest aby zrobili progres, którego nigdy nie zrobi pilkarz w wieku 25 lat+, których to ściągamy w nadziei, że nam zrobią robotę.
Jak dla mnie to powinniśmy oddac pole takim młodzianom, powinno ich być w pierwszym zespole z 10, niech się ogrywają, połowa w miarę wypali, po pewnym czasie 4-5-6 graloby w pierwszym skłądzie. I git. Polacy, pensje niskie, możliwość zarobku, Wiślacy, do takich można przemówić, im powinno zalezeć bo czują mniejsza bądx wiekszą więź z klubem.
A przerzucenie na nich odpowiedzialności za klub dąloby im tylko dodatkowej motywacji i oddzieliło tych, którzy są twardzi i się nadają do gry w przyszłości od mentalnych cieniasów. Ci chłopcy powinni mieć od nowego sezonu wpajane, że Wisła na nich liczy, ze sa nasza elitą i mają zapierdalać. Poczuliby się ważni, zaczęliby rzadzić tą szatnią i tym bardziej robiliby progres.
Może ściaganie zagranicznych piłkarzy ma sens, ale na pewno nie w naszej sytuacji finansowej gdzie nie stać nas na nikogo sensownego. Dlatego dla mnie jedyna droga to trener z jajami, może być Hyballa i nowa Młoda Wisła, nowe rozdanie i w końcu budowa jakiegoś kregosłupa bo wizja Cupiała ze ściaganiem najlepszych Polakow skończyła się jakieś 15 lat temu, później padła wizja ze ściaganiem jak na nasza lige dobrych zagranicznych pilkarzy, a dziś z naszymi finansami padla każda wizja... Bo co sezon zamieniamy szrot na szrot. Dać szanse mlodym, dać im kasę (i tak dużo nie muszą zarabiać na poczatek), wymagać od nich i jestem pewien, że byśmy na tym dobrze wyszli na przyszlość.