FraMat napisał(a):

- pierwsza sytuacja to ewidentny błąd obydwóch piłkarzy, zdarza się
- rączka była po odbiciu piłki od pleców Sadloka (przynajmniej tak to widziałem), w moim rozumieniu nie powinno się za to dyktować karnego.
...
nie przypuszczałem, że będę bronił MS
|
Nie zgodzę się
Pierwsza sytuacja : Kone biegnie i próbuje odebrać piłkę grubaskowi , nadbiega Sadlok i wpada w Kone. Nie wiem co chciał zrobić , wystarczyło jakby zaasekurował Kone zamiast przeszkodzić mu. Tym sposobem Sadlok wyeliminował z akcji siebie i Kone a grubasek sam pobiegł na bramkę.
Druga stuacja : karny ewidentny , piłka szła w światło bramki, ręką zablokował jej lot. Do tej ekwilibrystycznej jaskółki Sadloka nie powinno w ogóle dojść . Zamiast wcześniej starać się kasować akcję to piłkarz cracovii biegł z piłką a Sadlok cofał się zamiast wyjść wyżej. Gdyby piłkarz cracovii biegł dalej to Sadlokowi zabrakłoby murawy. Jak na jego doświadczenie to zachowanie juniorskie.
Sadlok obok Savica to najgorszy piłkarz wczorajszych derbów. Lis bohaterem , co ciekawe niewiele mu zabrakło żeby zostać kolejny raz antybohaterem : miał szczęście , że ten śniady piłkarz cracovii wykazał się jeszcze większą głupotą niż Lis , który postanowił go wyciąć w polu karnym.