|
Myślę, że mecz niezły w naszym wykonaniu zważywszy na okoliczności. Po pierwsze cztery porażki z rzędu, po drugie brak kilku kluczowych graczy, po trzecie atmosfera wokół trenera i Klubu. Prowadziliśmy grę, a goście ograniczali się do przeszkadzania. Ich trzy bardziej konkretne sytuacje wzięły się tylko i wyłącznie z naszych błędów. Paradoks polega na tym, że schowane za podwójną gardą, grające arcyprymitywną piłkę parchy mogą czuć rozczarowanie remisem, bo podarowaliśmy im setkę, karnego i prawie karnego, gdyby obrzezany debil nie rzucił się przed interwencją bramkarza. Z naszej strony brak konkretów w ofensywie pomimo tego, iż prowadziliśmy grę. Mieliśmy niezliczoną ilość rzutów rożnych i przebywaliśmy większość minut na połowie gości, ale to oni zostaną zapamiętani jako drużyna nie ciesząca się z remisu. Na plus dzisiaj Lis, Yeboah, Frydrych i Żukow. Na minus moi zdaniem bezproduktywny Savić i Sadlok zamieszany we wszystkie trzy groźne sytuacje dla gości. Zdobyliśmy ważny punkt w walce o utrzymanie, przerwaliśmy pasmo porażek, mamy lepszy bilans bezpośrednich spotkań z Sąsiadką i jak już ktoś napisał powyżej: mecz do zapomnienia. Przy okazji, przebiegliśmy dzisiaj 4 km więcej od piłkarzy z gorszej strony Błoń.
Do what you mean and mean what you do.
|