|
Straszne to było. Intensywność spotkania taka, jakby wszyscy piłkarze przepracowali wcześniej osiem godzin w składzie węgla i papy.
Źle fizycznie, źle mentalnie, źle pod każdym względem. Wygląda na to, że w szatni rzeczywiście nieciekawie. Warto tylko pamiętać o tym, że dobrem nadrzędnym jest dobro Wisły.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|