Cytat:
Podobne nastroje miałem, kiedy klub zwolnił Petrescu.
Nie twierdzę, że był najlepszym trenerem na świecie, ale chciał wprowadzić to wszystko, o czym wyżej pisze Jaroo1.
Trafił na taki sam opór, a ja już wtedy, po zwolnieniu wiedziałem, że Wisła idzie w złym kierunku - niechlujstwa, nonszalancji, olewactwa, sprawdzania czy kasa się zgadza.
Wtedy byli jednak piłkarze, którzy, jak trzeba było i wujek Cupiał im uległ, mogli z palcem w d... grać o mistrzostwo.
Dzisiaj nie mamy takiego komfortu.
|
Wtedy można powiedzieć, że sytuacja była zupełnie inna. Mieliśmy mocną kadrę, piłkarzy z nazwiskami, kase, reprezentantów Polski i nie tylko, krotsza historię Polski, Wisły w tej piłce po PRLowskiej, dopiero Polska wchodziła mentalnie i piłkarsko na te europejskie standardy (inna myśl szkoleniowa, piłkarze i trenerzy z zagranicy), sami nie mieliśmy doświadczenia w prowadzeniu klubu, Cupiał tak na prawde ciągle raczkował w tym.
Czyli sytuacja podobna, a można powiedzieć, że zupełnie inna. Dzisiaj po 25 latach historii tej nowej Wisły, Cupiałowej i pocupiałowej, Wisły z sukcesami i klęskami, bogatej i biednej, Wisły Ksparczaka i Smudy oraz Petrescu, a przede wszystkim tej ostatniej historii Stolarczyk>Skowronek>Hyballa jeśli ktoś nie rozumie tego o czym mówimy i myśl, że wystarczy zmiana trenera, bo przecież to on za wszystko odpowiada to jest w głebokiej dupie. Jasne, trenera można zmienić ale przede wszystkim mentalność i standardy, zasady w tym klubie, bo my jesteśmy w takiej piździe jak nikt w tej lidze. Jest presja na wynik (tak, ciągle jest, w Wiśle zawsze jest presja), sa długi, nie ma kasy na mocne transfery i są kopacze bez ambicji i honoru, którzy sobie robią jaja z tego klubu i pokazują fochy, że jak chcą to będzie seria porażek za Stolarczyka, Skowronka, Hyballi, a jak coś komuś nie pasuje to i 0:7 może wskoczyć z Legią. Żart to jest.
Tak na prawde jesteśmy od 25 lat a właściwie od zawsze zapewne tak można powiedzieć, klubem prowadzonym bez pomysłu, bez wizji rozwoju, bez planu. Nigdy nie myślimy chociażby o jeden krok do przodu. Liczy się tylko jeden sezon, a dalej to się idzie na żywioł i buduje na bieżąco. Dopiero teraz, po tym upadku wizerunkowym i finansowym mamy możliwosc zupełnego oczyszczenia, nakreślenia planu, wizji i standardów jakie mają panować w nowej Wiśle. I Hyballa moim zdaniem jak na chwilę obecną pasuje tutaj idealnie. Ma swoje zdanie i swój pomysl, nie da sobie wejść na glowę (wręcz przeciwnie, tu może być problem, że sklóci się ze wszystkimi). Dalej powinno się stawiać na akadmeię, na wprowadzanie mlodych, na wyjebanie szrotu i nauczenie piłkarzy, ze tutaj się zapierdala. I z roku na rok rozwój, kasa, oszczędzanie i z taką wizją za 10 lat możemy być najlepsi w Polsce na kolejną dekade albo dwie. Inaczej to będzie doł, środek tabeli, może sezon albo dwa, trzy sezony na farcie i walka o puchary, czy nawet mistrza i znowu klapa skoro wszystko na farcie zrobione.