Cytat:
|
Wy.......ic wszystkie miernoty...zaden nic nie osiągnął i nic nie znaczy w piłce...
|
I co najwazniejsze i najgorsze, te miernoty chcą sterować klubem... zwalniać trenerów, fochać się itd. I to jest dramat.
Cytat:
Łatwo to wytłumaczyć bo w Polsce , a szczególnie w Wiśle grają średnio piłkarze o kontraktach 50k/mc a w Bundeslidze te kontrakty są mnożone przez kilka albo kilkanaście razy
Dlaczego ? Ano dlatego że ci piłkarze są po prostu lepsi .
Dlaczego są lepsi ? Bo wyselekcjonowano odpowiedni materiał ludzki o odpowiednich cechach fizyczno-psychicznych , który ,poddając odpowiedniemu bieżącemu prowadzeniu (trening , odnowa , dieta itd) , zapewnia odpowiedni poziom gry , stosownie do pozycji i budżetu Bundesligi .
|
Na pewno są lepsi tylko jest taka jedna rzecz ważna, my nie chcemy mieć w drużynie Lewandowskiego, Kuby z czasów świetności, piłkarza na poziomie top bundesligi, my chcemy mieć piłkarzy, ktorzy się łapią lub ledwo lapią na taki transfer do bundesligi i dopiero po nim tam dalej polepszają swoje umiejętności. Także naszym celem nie jest wyszkolić zawodnika topowego tylko zwykłego grajka, bardzo dobrego ale na poziom ekstraklasy, i to nam wystarczy. I czy to jest nieosiągalne? Bo myslę, że taki poziom może osiągnać 2/3 zawodników z ekstraklasy, 1 a nawet 2 ligi polskiej. Tylko trzeba chcieć, nie chcieć być od razu Neymarem czy Lewandowskim, a po prostu chcieć być lepszą wersją siebie.
Czy przeciętny polski piłkarz chce być lepszą wersją siebie? Wątpię. Piłkarz, który gra w półamatorskiej (patrząc na wyniki polskich klubów w Europie) lidze, który nic w karierze piłkarskiej nie osiągnął i który NIE chce trenować, focha się na trenera, ma zapędy do zwalniania trenerów, bo przecież to piłkarze rządzą w klubie a nie trener.
Czym różni się Lewandowski i Blaszczykowski od naszych piłkarzy? Po prostu im się chciało. Czy oni, a szczegolnie Robert od początku był "skazywany" na taki sukces jaki dziś osiągnął? Nie. To nie była perełka, ktorą wypatrzył najlepszy polski klub, albo topowy europejski klub i stawiał na niego od juniora. Zarówno Kuba jak i Robert mogli pójść prostą drogą wytyczoną przez typowego polskiego piłkarza, czyli .......ę nie robię, mam kontuzję, .......ę, bede się kopał w ekstraklasie po czole za 20-60 tys zł i też będę miał fajne życie, nie bede trenował i słuchał trenerów bo nikt mi nie będzie rządził, bo mnie nikt nie docenił jak miałem 15-17 lat, bo w Rakowie się po czole kopałem, bo w Zniczu się po czole kopałem i teraz się zemszczę na całym świecie za to, że mi nikt od poczatku nie dal szansy w powaznym polskim klubie (na etapie juniora). Powiem wręcz odwrotnie, Lewy czy Kuba byli gorsi niż taki Moder czy Jóźwik, Wolski czy Żyro, którzy już od czasów juniora dostali szanse w powaznych polskich klubach, na których stawiano i liczono szybciej i bardziej niż na Lewego i Kubę.
Także o co się wszystko rozbija? O zwykłe chęci, nie o talent i jego skalę, bo na tym poziomie kazdy jakiś talent ma i tylko jego sprawa jak go rozwinie, jak go wykorzysta, najwazniejsze to chcieć być lepszą wersją siebie, najwazniejsze to skupić się na rozwoju, sporcie a nie politykowaniu i pieniądzach, bo pieniądze same przyjdą wraz z rozwojem, a politykowanie nie powinno nalezec do pilkarza, chyba, że ma taki status jak Messi, Lewy, Ronaldo czy na skalę polski Brożek, Glowa itp
Oczywiście zawsze istnieje możliwosc kontuzji, która zniszczy rozwój, znalezienie się w złym miejscu o złym czasie, nie do końca udany transfer, który wyhamuje rozwój, załamie piłkarza mentalnie itp Ale nieważne, dla chcącego to tylko nauka na przyszłość. A po prostu uważam, że 90% piłkarzy z ekstraklasy ma wyjebane na rozwój własny i na przyszłosć, osiedli w tej lidze i im pasuje za swoją robotę
brać te 10-100 tys zlotych.
Hyballa jest jaki jest, wady ma, jak każdy. Niestety 3 trener z rzędu i zero wniosków wyciągniętych w świecie mediów, kibiców, tego forum. Co to ma ....a znaczyć:
-zajechani fizycznie - co? Co rundę to .......enie. Wiecznie zajechani. Tak, bo oni codziennie maratony biegają. Jak tak całe życie zapierdalają to powinni już być na poziomie ligi angielskiej jeśli chodzi o wybieganie, motorykę itd
-już wszyscy rozgryźli schemat gry Skowronka, Stolarczyka, Hyballi. Tak mamy samych zjebanych trenerow i jeden schemat gry, mija 5 meczów i kazdy ekspert trenerski i wirtuozi piłkarscy z naszej ligi umieją nas ogrywać. Jedynie Warta ma tak zajebistego trenera, że nikt przez cały sezon nie może ich rozgryźć i sobie punktują spokojnie na gorną ósemkę
-zły trener, tak, znowu nasza jebana garbata dola? Czy my jesteśmy żydami? Znowu u nas jakiś jebany trener z dupy, no znowu, albo niedoświadczony Stolarczyk, albo wuefista z lapanki, a teraz pozorny ekspert z Niemiec, który okazał się szaleńcem i marnuje potencjał tych piłkarzy.
I zawsze ten sam schemat, 5 meczów zajebistych, czyli umieją grać, bo nasze mecze za Maćka, Hyballi a nawet Skowronka, to były na poczatku zajebiste mecze piłkarsko, to nie były mecze w stylu gry z Płockiem, czy Stalą i fartowne wygrane. To było pokazanie piłkarskich umiejętności i zdominowanie rywala. Także potrafią, jak chca to potrafią GRAĆ, a co za tym idzie samo przez się, wygrywać. No i przychodzi pewien etap, 10, 15, 30 mecz danego trenera i nagle się okazuje, ze oni już nie umieją grać, że to szrot, wszyscy do wywalenia, trener też bo nie daje rady, bo nic nie umie. Serio? Serio

Wy się nadal na to dajecie nabierać? Jak można bronić tych kurew pilkarskich, miernot, które nie szanują swojego klubu, nie szanują tego ile zarabiają itd Przeciez oni się bawią w zwalnianie trenerów, jak któryś nie pasuje, zaczyna się panoszyć, wymagać, albo ich w....i to specjalnie czy niespecjalnie, nie wiem, jest foch, morale siada bo przecież to jest druzyna Galacticos i żaden byle trener ich nie będzie ustawiał, nie będzie im za cięzkich treningów dawał itd więc go wyoutują, bo kurde im morale siadło i im się cięzko żyje przez trenera. Jebac ich, niech zapierdalają, albo spierdalają.
Panowie, zrozumcie, zrozumcie ....a w końcu, że jedyna opcja na SZANSE rozwoju to:
-stabilizacja finansowa
-nie przemeblowywanie szatni co sezon, bo to psuje ducha zespołu, psuje schematy gry
-ten sam zarząd z tą samą wizją
-przez dłuższy czas ten sam trener, który wprowadza swoją wizję, z poparciem zarządu.
Jeśli to nie będzie spełnione to nigdy nic nie osiągniemy. Sukces z przypadku nie przyjdzie, musi być jakiś plan i wprowadzanie go sezonami. Może wypali. U nas wiadomo, że nie wypali bo co sezon to nowy trener, nowe myślenie, wywalanie szrotu itd
Zrozumcie to w końcu. Dlatego Hyballa jak już jest to powinen zostać na kolejny sezon. Wisła powinna zacząć nowy rozdział w swojej dzialalności. Po odcięciu się od WSH, wychodzeniu z długów, powinna teraz przyjsc kolej na wprowadzanie stałej wizji rozwoju. Wyjebywanie setek piłkarzy jeśli nie chca się słuchac trenera, nie szanują go, nie chca się rozwijać i marudzą. W końcu by się nauczyli, ze do Wisły nie przychodzi się tylko zarabiać ale walczyć. I to powienien być nasz cel na najbliższe 5 lat. Zmiana mentalności nas wszystkich i obranie kierunku na rozwój, walkę, stworzenie klubu, który coś chce osiągnać, a nie kopać się po czole i zwalniac trenera przy pierwszej lepszej okazji. Do tego ciągly rozwój akademii. I jeśli wszystko by wypaliło chociażby w 60% to za 5-10 lat mamy pierwsze efekty decyzji podjętych "dzisiaj".