Drozd napisał(a):

Dlatego że początek rundy pokazał że jak im się chce to potrafią, a od meczu z Bielskiem przestali potrafić rażąco.
Dlatego że z racji na staż powinni brać na siebie ciężar utrzymania mentalu w zespole, a robią coś przeciwnego.
Dlatego, że najwyraźniej trener na nich stawia, a efekty widać...
Po tym co ostatnio prezentują każdy jest lepszy.
I nie są jedynymi winnymi, ale są najbardziej odpowiedzialni, bo to czy w zespole jest "kwas" zależy od nich. Nie wiem jak można tego nie rozumieć.
|
To po co trener na nich stawia, skoro to "ewidentni" spiskowcy i każdy jest lepszy? Czy on jest samobójcą czy tylko idiotą? To się kupy nie trzyma. Jak ci dwaj są źródłem problemu to na trybuny a na boisko para stoperów Hoyo i Kowalski (żarcik). Przecież mamy zmienników na każdą pozycję poza napadem (i bramką

).
Bo jeśli nawet tak jest (spisek dwóch obrońców), to rozumiem że w takim przypadku Burliga i Sadlok (fakt, spore chłopy) wpadają na kwadraty do naszych grajków z Szarksami i rozdają plaszczaki, a ci zastraszeni nic nie grają? Bo do szatni boją się przecież wejść bo tam jest Hyballa?

Okej, mogą wpadać bez szarksów ale tylko do Savicia i podobnych posturą, Forbes mógłby im dać odpór.

Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!