silver03 napisał(a):

Wędki zawodników w 30 minucie to jakieś nie porozumienie, gdyby wykonywał to nie Hyballa, a Probierz mówilibyśmy, że typ po.je.bany. Mam wrażenie, że trener nie kuma że ma słabych piłkarzy z jeszcze słabszą psychiką i samym napierdalaniem ich niszczy mentalnie.
|
Zabawne ale prawdziwe.
Ogryzek napisał(a):

Jak kupimy takich co umieją prosto kopnąć to okaże się że nie umieją biegać tak jak Hyballa chce. A tacy co umieją to i to to nie grają w naszej lidze
|

Kiko wróć. Może mógłby poza Rakowem pracować dla Wisły na drugi etat skoro jednak bawi się w skauta

?
Mar85 napisał(a):

|
Ciekawe te oceny Hyballi, ale zastanawiam się jak to jest że inne drużyny mające na papierze gorszych zawodników notują lepsze wyniki od nas? Chyba że ja jestem na tyle głupi i oceniam naszych wyżej mimo tego że są totalnym szrotem. Niestety w teorii nie zgadza mi się tylko jedna rzecz. Jak zawodnik do nas przychodzi i coś potrafi w pierwszych meczach jeszcze coś pokazuje, potem następuje jego zapaść i zaczyna wyglądać jak zwykły ogór. Dotyczy to tylko tych co mają jakość na wstępie przygody z naszym klubem. Druga sprawa to jak dany zawodnik od nas odchodzi, oczywiście nie zawsze, ale przykład np. Alana czy Janickiego, gdzie u nas byli szrotem a gdzie indziej coś pokazują? O co tu chodzi?
|
Na to pytanie nie zna odpowiedzi chyba nikt. Kiedyś powiedzielibyśmy że to PMS (polska myśl szkoleniowa) ich niszczy ale teraz? Zły Niemiec?
sandomingo napisał(a):

"Na papierze" - to jest kluczowe określenie.
Na papierze Medved to napastnik słoweńskiej młodzieżówki i niby nadzieja.
W praktyce anonimowy Kuzimski czy obieżyświat Biliński są od niego o 2-3 klasy lepsi.
|
Racja.
ciastek88 napisał(a):

|
Spójrzmy też jaki jest stan kadry Wisły : syte stare koty + kilku turystów + meteoryty w postaci Frydrycha , Zukowa. W dodatku części kończą się kontrakty. Nie miało prawa to zadziałać.
|
A kiedy grał Hoyo na stoperze, na szpicy Drzazga, na obronie Burliga, nie było pensji na czas i przychodzili grajkowie z łapanki jak Peszko czy Wasyl to miało prawo zadziałać?
W ogóle to jak klasyfikować Peszkę? Turysta, syty kot, meteoryt? Jakoś byłem spokojny że da radę. I całkiem możliwe że i dziś nakryłby czapką naszych skrzydłowych.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!