Ogryzek napisał(a):

Przepraszam ale wtrącę się po raz kolejny, ale wolę fakty niż takie "mitomańskie" gadanie:
To Yeboahowi, Forbesowi, Savicovi się też kończą kontrakty? Bo grają taką samą hoojnie jak Sadlok czy Burliga. Ja żadnej róznicy nie widzę.
Jestem przeciw łatwym narracjom wytrychom z cyklu - Sadlok i Burliga grają hooja i dlatego jest źle. A grają huooja bo mają już wyjebane. NIE! Cały zespół gra gówno za przeproszeniem w ostatnich meczach i dlatego jest problem! I ci którzy mają dłuższe kontrakty i ci którzy są na wylocie. A 2 miesiace temu jeszcze śmigali że hej. I to prawie wszyscy śmigali... no może poza Medvedem.
|
Ale masz rację. Zgadzam się w 100%
Sądzę tylko, że jeśli część piłkarzy gra słabo (nie że specjalnie, ale po prostu bez motywacji) ma to wpływ na całą resztę.
Kiedy takiemu przykładowemu Sadlokowi/Burlidze więcej się chciało, miało to też wpływ na całą drużynę, bo było wsparcie na skrzydle (realne, a nie tylko, żeby sztuka się zgadzała).
Kiedy taki przykładowy Sadlok/Burliga gra na alibi (niby intensywnie, ale niechlujnie), przestaje też funkcjonować cała gra do przodu.
Żeby nie było - nie robię z Sadloka czy Burligi twórców i przyczyn wszystkich naszych nieszczęść.
W drużynie wszystko jest ze sobą powiązane.
Niechlujność jednego niweczy trud wszystkich.
W dodatku mamy słabą ofensywę.
Nie ma kogoś takiego jak Brożek, Carlitos, Turgeman, kto by postawił kropkę nad i dla wysiłku całej drużyny.
Twierdze tylko, że postawa niechlujności się udziela a ona wynika z braku motywacji.