Karherop;156
4404 napisał(a):
Przecież my nie przegrywamy znacząco fizycznością, a jakością piłkarska i błędami indywidualnymi.
Wyciągaliśmy w tej rundzie pod 120 km w meczu, czyli tyle ile topowe zespoły w dobrych ligach które bazują na fizyczności.
Wiele więcej się z tego nie da wycisnąć, to już weszłoby w inny sport.
PS. Plewka wróć.
|
Miałem to na myśli, tendencję spadkową. Wyklucz dobry początek to co będzie? Może potrzebujemy takich piłkarzy co nie tyle biegają jeszcze więcej, ale są w stanie utrzymać dłużej formę z początku rundy, a nie bić rekordy biegowe.
(Od tego momentu jest hoojnia a nie gra)
"NIEPOKOJĄCA TENDENCJA
Istotna w tym wszystkim jest jeszcze tendencja, która może nie jest alarmująca, bo â mimo porażek â nie każdy z ostatnich meczów był dla Wisły beznadziejny, ale przynajmniej niepokojąca. Jeśli porównać wszystkie wskaźniki, najbliżej idealnego futbolu Hyballi Wisła była w starciu z Jagiellonią na początku lutego. Najświeższy występ, który załapał się do statystycznego top 5 meczów Białej Gwiazdy z czasów Hyballi, odbył się 5 marca (przeciwko Górnikowi), czyli już ponad sześć tygodni temu. Od tego momentu krakowianie rozegrali za to trzymecze, które mieszczą się w piątce najgorszych spotkań za tego trenera (z Lechią, Stalą i Zagłębiem). Nie zawsze w ostatnich momentach Wisła wygląda beznadziejnie, ale przestała się już od bardzo dawna wznosić na poziomy z najlepszych chwil z niemieckim trenerem."