ABG Bochnia napisał(a):

|
Mnie tylko zastanawia to czy oni nie potrafią rozmawiać jak ludzie? Nie podoba się piłkarzom to jak zwraca się do nich trener. No to zbierają się i mówią mu: panie trenerze, krytyka była zasadna, ale nie podobał nam się brak szacunku. Lufa na zgodę i gramy dalej. Przecież w każdej, nawet najlepszej relacji kiedyś jest kwas. Kwestia tego żeby chcieć wyjść z tego problemu.
|
Przecież nikogo z nas nie ma szatni, dziennikarze też wiedzą tyle ile im powiedzą, a i to nie na bieżąco.
Panowie są dorośli, każdego ponoszą emocje i jestem pewien że jeśli tylko jest dobra wola z obu stron to się dogadają. Zakładając że problemem jest tylko to że ktoś przesadził że słowami.
Być może przed dzisiejszym meczem jest to wyjaśnienione, cholera wie.
Gorzej jeśli piłkarze mają zastrzeżenia co do metod Hyballi, tutaj sądzę że będzie raczej bezkompromisowy. Nie pasuje Ci, to do widzenia. Oczywiście możliwa jest refleksja Hyballi, ale ile jego ego na to pozwala? Po meczu z PBB wiemy już że nie jest nieomylny jeśli chodzi o dozowanie obciążeń.
Całe szczęście (w nieszczesciu), że Kuba będąc w szatni to wszystko widzi i na pewno mając tyle lat doświadczenia może ocenić która ze stron przegina. Na obrażanie się, kto jak kto ale on jest chyba za stary.