|
Ja wogole myślę, że w szatni Wisly kompletnie nie jest problemem zapierdalanie i Ci piłkarze nie maja problemu z tym, ze musza dużo biegać szybko i ciezko pracować. Wydaje mi się, że tu problemem jest charakter szkoleniowca ,wyzwiska i to ze niekoniecznie niektórzy nowi piłkarze zakolegowali się z resztą. Nikt za nikim nie pójdzie w ogień dodatkowo jesli trener wyzywa swoich podopiecznych.Jak by mi szef powiedzial ze jestem zerem to bym wypier dolil wypowiedzenie i tyle..Przestańcie atakować Sadloka bo ja akurat nie uwazam ,żeby on był odpowiedzilany za bunt bo powiedzial o kwasie .Nawet jak poszedl zmieniać w ostatni meczu obuwie to widziałem jego rozmowę z Hyballą i nie wyglądali na skonfliktowanych, w dodatku caly czas wystawia Maćka w pierwszym składzie.To nie chodzi o Sadloka myślę..
|