Ogryzek napisał(a):

Mam jedną uwagę do tych co są bezkrytyczni wobec Hyballi.
Może zamiast a priori twierdzić że piłkarze narzekają na cięzkie treningi jest inna rzecz na którą mogą narzekać? Bo na ciężkie treningi to narzekał niejaki Hall bodajże.
Wg mnie nie to jest główny powód. Główny powód wg mnie to "styl" czy "sposób" traktowania piłkarzy. Coś na pograniczu zamordyzmu/mobbingu. Nie przypadkowo podobno najbardziej w....iło zawodników to jak potraktował w szatni po meczu Mawutora za błędy. Tym podobno bardzo zraził zespół do siebie.
Nie łykam kitów ze bunt jest bo im się nie chce "ciężko trenować". Nie chce się "cieżko trenować" może nam, ludziom pracującym w innych zawodach, mających rodziny. Nie młodym byczkom. I tak muszą siedzieć w klubie, to co za różnica kilka więcej kółek i gierek? Żadna.
Nie jestem psychologiem, ale wiem z doświadczenia że najłatwiej stracić zaufanie podwładnych jeśli się ich osądza niesprawiedliwie albo publicznie wyśmiewa. Myślę że to może być problem Hybalii. Wbrew temu co mówił o sobie jest chyba słaby z psychologii (praktyk) i słaby z kierowania grupą z powodu swojego charakteru.
Myślę ze to jest główny powód kwasów w zespole. I wbrew tym co piszą że głównym winnym jest Sadlok stawiam że to inni piłkarze mają wieksze "problemy" z Hyballą.
|
Ano. A w tej szatni siedzi współwłaściciel.
Wczoraj Królewski opublikował na tt jakiś bełkot (serio, w przypadku każdej innej osoby tak byśmy to nazwali, przy całej sympatii - to jest bełkot), gdzie tlumaczył, że nikt nie jest niezastąpiony, ale nikt na razie nie chce trenera zastępować. To samo mówił w c+ na kilka tygodni przed zwolnieniem Skowronka.
Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

|
obawiam sie że przeceniacie intelektualnie Kube
|
Też mam takie przemyślenia. Ale dużym plusem jest to, że jak tym razem będę bronił jego osoby w Wiśle, to dużo mniejsza szansa, że się przejadę
Trener Hyballa napisał(a):
|
Drużyna cieszy się moim dużym zaufaniem
|
https://www.wislaportal.pl/News.html...uzym_zaufaniem
No, to już chyba pewne, że on zaufaniem szatni się nie cieszy.