Wyświetl pojedynczy post
czaro
Senior Member
 
 
Od: 11.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#143
Stary 18.04.2021, 16:17
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Tego nie wiem, nie jestem w szatni.

Wiem jednak, kto skorzysta na tym jeśli Wisła będzie nadal sportowo, a w konsekwencji i finansowo, wegetowała na dnie tabeli - bez zainteresowania sponsorów, bez możliwość pokazania się w Europie, bez możliwości stałych przychodów ze sprzedaży wychowanków.

Nie podejrzewam celowego działania, ale dla mnie ciągnięcie Wisły na dno w wymiarze sportowym jest działaniem na jej szkodę, kto wie czy nie większym od działań Marzenki i tych, którzy za nią stali.
Nie, chwila.

Albo jest układ, albo go nie ma. Układ zakłada działanie w porozumieniu na rzecz realizacji określonego celu. Jaki jest ten cel i kto miałby go realizować?

Skoro dostrzegasz istnienie układu to musisz mniej więcej dostrzegać, kto w nim bierze udział. Trudno, żeby było inaczej, skoro swoje teorie opierasz na obserwacji gry piłkarzy, a nie na anonimowej, ale wiarygodnej informacji o treści: "jest układ".

Kto skorzysta na wegetacji? Sadlok i Uryga? Boguski?

Naprawdę uważasz, że piłkarz, który nie gra na miarę oczekiwań kibiców dopuszcza się czynu takiego samego, jak osoby, które świadomie dopuszczały się działań, które niemal doprowadziły klub do upadku i które dziś są przedmiotem postępowania w prokuraturze?

Cycu napisał(a):Wyświetl post
Sadlok z Burligą, którzy dostali informację, że nie będzie dla nich nowej umowy. Tym samym będą musieli się przeprowadzić, a jak przyjdzie taki Brzęczek czy Sobolewski to przedłuży z nimi i po problemie.

Gdzie będą mieli lepiej niż w Wiśle i kto im tyle da?
Skąd wiesz, że ktokolwiek dostał już informację, że nie dostanie nowej umowy? Sygnały z klubu są zupełnie inne: większość nie dostanie, ale część tak, piłka w grze. Raczej ci, na których trener stawia mają prawo myśleć, że są w grze. A trener na Sadloka i Burligę konsekwentnie stawia.

Sadlok na zmianie trenera skorzystał. Jego forma urosła (na krótko), a notowania w klubie się poprawiły. Wg dziennikarzy na tyle, że mógł liczyć na pozostanie w klubie, czego wcześniej robić nie mógł. Teraz zgasł jak reszta drużyny.

Burliga kopie się po czole tak, jak robił to zawsze. Nie widzę tu zmiany.

I Burliga z Sadlokiem we dwóch położyliby grę Wisły? Do tego mając w szatni właściciela klubu i kolegę? Trenera, który by to widział?

*
Bez żartów to jest jakiś mit, którym tłumaczycie sobie rzeczywistość. Spisek, układ, sabotaż. Zły Burliga i zły Sadlok, dobry trener. Za rok będzie zły trener, dobrzy zawodnicy. A nie możecie przyjąć do wiadomości, że rzeczywistość jest bardziej złożona? Mamy klub, który ma problemy, bo ograniczenia mają zarządzający, trenujący i grający w nim ludzie. Można małymi krokami budować coś więcej, ale nie na zasadzie wszystko albo nic.
Ostatnio edytowane przez czaro : 18.04.2021 o godz. 16:26.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
Odpowiedz cytując