Książę Palownik napisał(a):

|
Facet chyba sam do tej pory nie był świadom jakim szrociwem mu przyjdzie dowodzić.
|
No tylko zauważ, że z tego co napisałeś można wyciągnąć też wnioski niezbyt pochlebne dla samego Hyballi.
Bo to niestety nie jest tak, jak chciałaby większość kibiców, że zawsze i bezwzględnie działa ta prosta zasada, że im więcej obciążeń treningowych, tym lepiej. I to nie tylko z powodu ograniczeń organizmu, ale też psychologii i jeśli jest to prawdą, że nasi piłkarze (albo nasze panienki, jak kto woli) nie dość że są zniechęceni to jeszcze powoli zaczynają się buntować, to po prostu oznacza, że Hyballa na ten moment przesadził i już. Bo dopóki pękał jeden Tim Hall, to nie było problemu i można było się z tego tylko podśmiewać, ale jeśli większość piłkarzy przestanie mu wierzyć, to mamy problem. I to jest jego błąd, bo przywalił im więcej, niż byli w stanie znieść, czyli źle oszacował potencjał ludzi, z którymi ma do czynienia.
Dalej #murem za Hyballą, bo tego co zobaczyłem w pierwszej połówce meczu z Piastem nie da się odzobaczyć i dalej mam ogromne nadzieje związane z tym trenerem, ale czas próby przychodzi - za tydzień derby.