|
Pominąwszy wszelkie złe emocje, wiele rzeczy mi sie podobało:
- Yeboah z pewnością dostał od Hyballi zadanie jak najszybszego wrzucania piłek do środka, szkoda tylko, że nikt za tym nie nadążał
- Yeboah ma z naszych piłkarzy najlepsze wyprowadzające podanie w ataku. Nie podaje do nogi, czy co gorsza za piłkarza, ale na dobieg, przyśpieszając jeszcze akcję. Było kilka jego bardzo dobrych rozegrań
- Brown Forbes miał kilka dobrych akcji na skrzydłach, po obydwóch stronach. Czy to na pewno napastnik czy raczej dobry skrzydłowy?
- Starzyński grał jak dla fenomenalnie. Kilka razy mu nie wyszło, ale wiele akcji indywidualnych, decyzji, podań, szukania kolegów w polu karnym to palce lizać. Dmuchać i chuchać na na niego i motywować do jeszcze większej pracy.
- Żukow harował niesamowicie, szkoda, że w akcji bramkowej nie udało mu się powstrzymać rywala, jednak nikt mu w środku nie pomógł.
- Mawutor wbrew pozorom zagrał ambitnie i dobrze. Strata w pierwszej akcji wynikła właśnie z tego, że dopiero co wszedł.
No i minusy:
- tym razem nie przywalę się do Sadloka - mogło być gorzej, a zachował pewien przyzwoity poziom.
Za to Kuveljic nie spełnia oczekiwań. Złe wybory, brak orientowania się, co się dzieje na boisku/
- brak jakiejkolwiek sensownej współpracy Savicia z resztą ofensywnych graczy.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|