Stelio napisał(a):

Lata będą mijały, nowe pokolenia będą dorastały i nikt już o wielkiej Wiśle pamiętać nie będzie a marzeniem każdego młodego piłkarza z Krakowa będzie pokazanie się u nas i wyrwanie do warszawy. I tak to co pisze jest okropne, ale tak właśnie będzie, do tego zmierzamy powolutku od 10 lat. Na checkliście brakuje nam tylko spadku, jak nie w tym sezonie to za 2/3, spokojnie. Także można odpuścić wieszanie psów na Hyballi, nie ma w Wiślę atmosfery zwyciężania, nie ma głodu sukcesu, nie ma pieniędzy na zawodników którzy taki głód zagwarantują i nie będzie. Nie jesteśmy 'underdogiem' w którym młodziaki mogą jechać przez krótki czas na ambicji, nie jesteśmy też już wielcy. Gorzka pigułka, bardzo duża i grzęźnie w gardle, ale polecam ją przełknąć i skończyć dywagacje na temat tego czy Hyballa się do czegoś nadaje czy nie. Problem jest o wiele większy. Dopóki nie będzie tutaj tych słynnych 'szejków' z hajurą, dopóty będziemy grać piach.
|
Chcialo by sie napisac ze to smutna prawda,albo zakląc rzeczywistosć?
trzeba sie pogodzic ze Wisla to juz jest inny klub,i choc historie ma wielka, to ta bedzie juz tylko na kartkach papieru.
Jak to pieknie powspominac czasy Czerwca ,Kuli, Kosy,Zurawia,Lazio i czy nawet te pozniejsze chocby wygrana z Barcelona..Nikt tego nam nie odbierze,ale lata leca,a dzisiejsze pokolenie mlodych,juz powoli o tym nie pamieta.
Ja mysle ze powoli,powoli mozna zbudowac klub od nowa,ale musza pojawic sie pieniadzie,inwestor ,musi sie zaczac wiecej dziac w temacie finansowym.Udalo sie pogonić złodziejską bande,i za ten cud tez dziekujmy ,udalo sie zachowac twarz ,ile ludzi i klubow wtedy pomoglo i widac ze Wisla jak w potrzebie to nie zginie.
Teraz grunt to zbudowac cos trwalszego,złapać jaką droge ,wzor wg ktorego mozna by podążać.