Mar85 napisał(a):

|
Gdyby to, gdyby tamto. A jakby Skowronek miał Żurawskiego i Frankowskiego. A jakby Turgeman nie był kontuzjowany. Takie pitolenie. Siedzi tu już 5 miesiąc, miał cały okres przygotowawczy, okienko transferowe mógł naciskać na napastnika, mógł wszystko. A wygląda to na to że ciężka praca była ale się skończyła. A przynajmniej jej efekty.
|
Szkoda, że jeszcze nie napiszesz (w ramach podsumowania tego wywodu), że koniecznie trzeba go zwolnić

hehe
Nie ma co ukrywać, że w pracy trenera trzeba mieć też szczęście ale przede wszystkim odpowiednich zawodników...
Jak na razie powtarza się schemat poprzednich trenerów (Stolarczyka i Skowronka) po początkowej euforii i dobry wynikach (dających nadzieje na przyszłość i nawet tworzących warunki do marzeń o walce o górną ósemkę, a może też puchary) schodzimy na ziemię z grą i punktowaniem...
Osobiście leży mi styl gry Wisły Kraków za czasów Hyballi... czasem wygramy, czasem zremisujemy, czasem przegramy... ale te mecze budzą jakiekolwiek emocję... Takie mecze przyciągną ludzi na stadion!!!
Tak na prawdę jedyny mecz do którego mam zastrzeżenia to mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała... W tym meczu byliśmy wyraźnie gorsi i nie zanosiło się na sukces... a pozostałe mecze to mimo wszystko są na styku... Ostatnio budzimy się (a za Skowronka gaśliśmy) w drugiej połowie, a niekiedy około 80 minuty...
Zawodników mamy jakich mamy i cudów nie oczekuje... Niech walczą i punktują na miarę swoich możliwości...