enzo napisał(a):

A po czym wnioskujesz, że Wachowiak będzie kiedykolwiek grał co najmniej na poziomie Sadloka? I druga kwestia: kiedy to ma nastąpić?
Łatwo jest rezygnować z ogranych, doświadczonych zawodników na rzecz młodych, perspektywicznych, z niższymi kontraktami. Tyle że uporczywe stawianie na młodzież z nadzieją, że już za moment taki piłkarz zaskoczy i będzie trzonem zespołu, może równie dobrze doprowadzić do tego, że klub finalnie spadnie z ligi.
|
Druga strona medalu , że z takim doświadczonym i ogranym piłkarzem jak Sadlok ( i niemałym kontraktem ) 3 rok z rzędu walczymy o utrzymanie, więc jaki jest sens trzymać go w budżecie płacowym.
Nie sugeruję żeby stawiać uparcie na młodzież na każdej pozycji bo nietrudno przewidzieć czym to się może skończyć natomiast sugeruję , aby dać sobie spokój konkretnie z Sadlokiem.
Nie wiem czy Wachowiak kiedykolwiek osiągnie poziom Sadloka natomiast wiem , że Sadlok będzie kolejny rok irytował SFG czy pozorowanie powrotów do obrony. W tym przypadku wybieram więc niewiadomą od wiadomej

Jeden daje malutką nadzieję na lepszą grę niż w debiucie , drugi nie daje nadziei na cokolwiek. Jeżeli zostanie w Wiśle to powtórzy się cykl jaki mamy od kilku lat - dwa dobre mecze na rundę , którymi oszuka Nas - wszyscy będą zadowoleni , że zatrzymaliśmy takiego grajka i , że to będzie właśnie czas Sadloka a potem powrót do bumelki.