|
Frydrych mimo, że ostatnio nie błyszczy, jednak dwa karne już strzelił. Trzeba mu oddać że potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność. A Sadlok się skompromitował. Coś czuje że nie może się dogadać co do wysokości kontraktu więc pokazuje "władzę" w szatni, a Frydrych i Uros to nie są juniorzy żeby dali sobie w kaszę dmuchać...
|