|
O grze wszystko chyba zostało napisane - mnie martwi jedna rzecz bardziej - brak jakiejkolwiek atmosfery w zespole.
Frydrych strzelił bramkę - i co się dzieje? Nic, zespól się prawie nie cieszy, tylko Savic cieszy się z nim - reszta wyjebka.
Faulują Piotrka Starzyńskiego i nie ma nawet jednego bohatera żeby się za młodego ująć, podskoczyć do sędziego, pomóc chłopakowi wstać, cokolwiek. Znieczulica i zero zespołu.
Kiedyś to Sobol by pajaca z Rakowa w następnej akcji utemperował butem, Głowacki znowu odwdzięczył się po kilku minutach łokciem, a Brożek darł ryja na sędziego. I taki Piotrek, który jedyny wczoraj zadupcał i ciągnął grę, miał wsparcie i plecy starszych.
Dziś - jest Sadlok wielki kapitan z charyzmą dziecka. Zamiast nadupcąć się z Radakoviciem na środku boiska, polecam pomagać naszym w takich momentach..
Przykro się to ogląda i do jakiego zespołu doszliśmy.
Ostatnio edytowane przez El'kabat : 10.04.2021 o godz. 10:55.
|