Skawa Wadowice napisał(a):

Powiem tak:
Mecz fajny, przez większość meczu prowadziliśmy grę z Rakowem.
|
Prowadziliśmy tyle co nam Raków pozwolił. Jak Raków przyspieszał to miał setkę. Pozwolili nam grać piłką 40 metrów od bramki bo Papszun wiedział że i tak nic z tego nie zrobimy. I miał rację.
Burliga i Sadlok to paralitycy. Obydwaj atakują "na raz" i po obcięciu się w ogóle nie wracają do obrony. Ich przyjęcie piłki oznacza, ze 3 metry trzeba piłkę gonić. Nie widzę jakiegokolwiek powodu do gry na 4 obrońców jeśli żaden boczny nie umie piłki przyjąć i odegrać.
Buksa też się popisał. Jedyne co zrobił to 2 spier**one przyjęcia piłki.
Generalnie naszym problemem jest to, że mamy szrot, technicznie niepełnosprawni paralitycy którzy nie są w stanie przyjąć piłki (za wyjątkiem Savica może ) - i z takim Rakowem nie mamy najmniejszych szans.