ABG Bochnia napisał(a):

Tak tylko znaleźć trenera na lata nie jest takie proste.
Skowronek miał nim być, ale całkiem się pogubił. Nie było sensu tego ciągnąć.
Hyballa narazie jest okej i naprawdę wydaje się, że on ogarnia trenerkę. Tylko nie sądzę żeby on tu chciał siedzieć 5 lat i spokojnie budować. ....ica go trafi po max 2 latach kopania się nad strefą spadkową.
Tu by trzeba takiego Fornalika załatwić i dać mu pracować. Myślę, że to byłby idealny trener na lata dla nas. Z ruchem czy piastem z nędzy potrafił zrobić kluby TOP 5 w Polsce. Nie zrobił tego od razu, ale właśnie po paru miesiącach / latach trenowania.
|
Od czasów Kasperczaka ciągle czytam że szukamy trenera na lata. Czyli na ile? Średni czas pracy trenera nawet na zachodzie sie mocno skraca i jeśli ktoś przepracuje 3 pełne sezony to juz świadczy o sporej stabilizacji. Czy naszym głównym problemem w klubie jest brak takiego trenera?
Wypalenie przychodzi prędzej czy później, pytanie czy w 2 czy w 5 roku pracy. Czasem są dokonywane zmiany dla zmiany tylko po to by wywołać nowy bodziec u zawodników.
Nie jest problemem częsta zmiana trenerów, problemem jest brak stabilnej polityki i filozofii klubu.
W Lechu też zmiany trenerów są na porządku dziennym, a jednak każdy potrafi łatwo wskazać jakie sa fundament klubu.